| Rozdział 5 - przekonania |
|
"Przekonanie, które może się dla mnie zamienić w prawdę...to takie, które pozwala mi najlepiej wykorzystać moją siłę i jest dla mnie najlepszym środkiem, by zaprząc do działania moje zalety." ANDRE GIDE Gdy myślę o sile przekonań i ich ogromnym wpływie na nasze życie przychodzą mi do głowy pewne wakacje, podczas których zobaczyłem co to na prawdę znaczy być dobrym podrywaczem. Wybrałem się z przyjacielem nad morze gdzie mieliśmy spotkać jego znajomych. Jednym z nich miał być chłopak, o którym słyszałem, że jest niezwykle skutecznym kobieciarzem. Mówiono mi , że dla niego nie ma kobiety nie do poderwania. W moich oczach wyrósł obraz wysokiego, dobrze zbudowanego przystojniaka o tajemniczym spojrzeniu, który działa na kobiety jak magnes. Gdy pierwszy raz go spotkałem wszystkie moje wyobrażenia legły w gruzach. Zamiast wysokiego, czarującego przystojniaka zobaczyłem zwykłego, niskiego, przeciętnego chłopaka. Pierwszą myślą jaka przyszła mi do głowy było „co one wszystkie w nim widzą”. Zastanawiałem się, dlaczego ten przeciętny chłopak przyciągał do siebie wszystkie dziewczyny, gdziekolwiek się znajdował. Po kilku dniach gdy trochę się zaprzyjaźniliśmy zauważyłem, że było coś czym różnił się nasz Playboy od innych chłopaków. Była to jego wiara w sukces i pewność siebie. Bez względu na rezultaty jakie osiągał, był on zawsze uśmiechnięty wesoły i pewny swojego sukcesu. Ta jego niezbita pewność siebie wynikała z przekonania, że wszystkie dziewczyny z którymi ma kontakt myślą tylko o seksie, i każde ich działania zaprzeczające tej tezie jest tylko formą ukrycia tego wstydliwego dla nich faktu. Jak możesz zdać sobie sprawę, każde dalsze zachowanie dziewczyny, było interpretowane przez niego w jeden sposób - ukryte pragnienie seksu. Przesłanki kobiecej kokieterii był on w stanie znaleźć prawie w każdym zachowaniu. Odmowa randki przez dziewczynę była dla niego próbą pokazania niezależność, a niezgodą na pocałunek informacją, jak to zwykł mówić ,że „musi jeszcze poczekać”. Mimo, że jego sposób myślenia wydawał nam się absurdalny, rezultatów jego zazdrościli chłopakowi wszyscy faceci w ośrodku wczasowym. Jego skuteczność nie wynikała bynajmniej z zamożności, niezwykłej urody czy nieprzeciętnej osobowości, a jedynie z pewności siebie która biła z niego przy pierwszym kontakcie. |